Świadkini dramatu na ulicach Krakowa. Sprzedawczyni obwarzanków opowiada o pościgu
Kobieta prowadząca stoisko przy trasie ucieczki 24-latka przeżyła chwile grozy. W rozmowie dla Wirtualnej Polski opisała dramatyczne momenty, gdy musiała szybko opuścić swoje stanowisko.
Pani Sylwia, która codziennie sprzedaje obwarzanki w pobliżu krakowskiego Rynku, znalazła się nieoczekiwanie w centrum tragicznych wydarzeń. Kobieta była świadkinią pościgu za 24-letnim mężczyzną, który był poszukiwany przez służby.
W wypowiedzi dla Wirtualnej Polski przedsiębiorczyni relacjonowała atmosferę strachu, jaka panowała w tamtych chwilach. Jak podkreśliła, sytuacja rozwijała się niezwykle szybko, pozostawiając jej zaledwie kilka sekund na podjęcie decyzji. Zdecydowała się natychmiast porzucić swoje miejsce pracy i opuścić to miejsce.
Świadectwo pani Sylwii pokazuje, jak nieoczekiwanie zwykły dzień w mieście może zmienić się w dramatyczną sytuację. Jej relacja stanowi kolejny dowód na ogromne zagrożenie, jakie pojawiło się w centrum Krakowa podczas tych wydarzeń.
Na podstawie materiału WP. Link do oryginału →

Co oznaczają gesty policjanta kierującego ruchem?
Co oznaczają gesty policjanta kierującego ruchem? Lubuska Policja publikuje film instruktażowy przed Wszystkich Świętych
Czytaj na PolskaNaMotocyklu.pl →